niedziela, 29 listopada 2009

wtorek, 17 listopada 2009

TOREBIAŁKA

gdy zobaczyłam ten materiał to od razu wiedziałam, że muszę mieć taką torebkę! :-D





i wnętrze (3 kieszonki i karabińczyk, co bym nie musiała gonić kluczy po torebce)

sobota, 14 listopada 2009

rozejm...

Przeprosiłam się z moją maszyną do szycia i uszyłam kilka koszy (znowu!) ;-P



moje doświadczenia z szydełkiem...

Jakiś miesiąc temu w pasmanterii zobaczyłam wełnę w pięknych soczystych kolorach, ale doszłam do wniosku, że skoro na drutach potrafię zrobić tylko szalik (na dodatek koślawy), a na szydełku łańcuszek, to taki zakup byłby bezsensowny...
ale jakiś tydzień temu pozazdrościłam Mazmice jej szydełkowych bezpalczatek... a ponieważ Mazmika, zrobiła swoje według kursu Marysi, też postanowiłam się sprawdzić ;-D
oto efekty:





całkiem mnie wciągnęło, więc ciąg dalszy nastąpi ;-)

niedziela, 8 listopada 2009

Horace Silver na niedzielę..

nie wiem jak u was, ale u mnie szaro i ponuro i w dodatku chorobowo...
na poprawę humoru proponuję Horace'a Silver "Song for my father"

piątek, 6 listopada 2009

wyróżnienie ;-D

ale miło zaczął mi się dzień!! dostrałam moje pierwsze wyróżnienie ;-D



i to od cub@_libre której blog uwielbiam! Jak ta kobietka szyje!

Ja też powyróżniam ;-)

Zasady wyróżnienia:
1. opublikuj znaczek na swoim blogu z komentarzem zachęcającym i linkiem do osoby od której go otrzymałaś
2. przekaż go do 10 osób z prośba o opublikowaniu zasad.
3. osoby, które odbiorą znaczek proszone są o zostawienie komentarza.

wybór dziesięciu babeczek nie będzie łatwy bo jest ich dużo więcej, ale te które najbardziej podziwiam mogę jednym tchem wymienić (kolejnosć przypadkowa):

1. cub@_libre
2. cassia.wu
3. Ania z zielonego wzgórza
4. Jaszmurka
5. decomania
6. Mirabeel
7. Patrysha
8. Asia-eight
9. humorki-stworki
10. Nulka

czwartek, 5 listopada 2009

Wymiana HoA

Pierwszy raz wzięłam udział w wymianie. Tematem było "coś małego". Wylosowana mi została zdolniacha Cassia.wu, więc miałam dużą tremę.

Ponieważ dowolność małych cosiów była dość duża ustaliłyśmy, że uszyjemy cosie na klucze. Moim zdaniem pomysł był super, bo teraz codziennie mogę nosić przy sobie takie oto cudo - i wszyscy mi go zazdroszczą:



przywędrował do mnie pięknie zapakowany wraz z Katarzynkami {mniaaaam}



i jeszcze tak wygląda już z "obciążnikiem"




Jest taki cuudny, że aż OCH i ACH!! ;-D
Wymieniłam go za takiego cosiowego duperelka (zdjęcia niestety takie se, bo robiłam późną nocą, więc co jedno to gorsze)

poniedziałek, 2 listopada 2009

oblazły mnie stwory...

w sobotę do wesołych bałwanków dołączyły żaby i pingwinki.. po głowie chodzą mi jeszcze inne kreatury..
chyba zostanę kierowniczką filcowego zoo ;-)