piątek, 29 kwietnia 2011

czwartek, 28 kwietnia 2011

otulacz

czyli cosik na czasie dla mam i noworodków, bo:

"Otulanie uspokaja niemowlęta i zmniejsza objawy kolki. Zwiększa poczucie bezpieczeństwa niemowląt przypominając im „przytulność” miejsca, w którym spędziły swoje pierwsze 9 miesięcy. Otulanie, dzięki ograniczeniu nagłych zmian położenia ciała maluszka, redukuje występowanie odruchu Moro. Dzięki temu dzieci rzadziej się wybudzają i mniej płaczą. Otulanie może także ograniczać niebezpieczeństwo wystąpienia zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej, ponieważ ułatwia sen w najbezpieczniejszej dla dziecka pozycji - na plecach."
(http://motherhood.pl/)


a ponieważ znalazłam tutka na otulacz postanowiłam przeprosić się z maszyną do szycia i uszyć go sama z miękkiej, pasiastej flanelki :-)


tu za modelkę posłużyła moja Misia kochana, która jest ze mną od 23-lat :-)


a tak wygląda po rozłożeniu:


a tutka można znaleźć tu

środa, 27 kwietnia 2011

Urodzinowe Candy u Kitka

no booooo kończę dzisiaj 28lat, no booooooo mój blog ma już 2 lata i no boooooo każdy pretekst jest dobry :-)



Cukieraskami są landrynkowe filcoki

o takie:


na szyi prezentują się tak:


zasady są proste:
  1. Zostawiamy komentarz pod postem z linkiem do swojego bloga (jesli nie masz bloga zostaw adres e-mail)
  2. Na swoim blogu umieszczamy podlinkowaną informację o candy
  3. Zapisywać się można do 14go maja, losowanie odbędzie się 15go maja
i już. Życzę powodzenia :-)



wtorek, 26 kwietnia 2011

poświątecznie

Święta jak na brzuchatego leniwca przystało spędziłam na kanapie u rodziców :-)
a żeby nie było, że tak całkowicie nic nie robię to sobie sutaszowałam kolczyki







wtorek, 19 kwietnia 2011

Black Swan

bo właśnie z Czarnym Łabędziem kojarzą mi się nowe kolczyki sutasz które zrobiłam



i jeszcze Dynia w Fazie Schyłkowej:



sobota, 16 kwietnia 2011

bo podobno mnie nie ma...

cisza na blogu wywołała pewne zaniepokojenie :-)
Nie, nie urodziłam jeszcze ;-P (co nie oznacza, że nie odliczam już dni ;-) )
i żeby nie było, że nic nie robię - robię tylko zajmuje mi to dużo więcej czasu niż wcześniej ;-)

ostatnio stworzyłam dla mojej cioci taki oto filcowy naszyjnik:


i już.. idę zrobić coś produktywnego ;-)

środa, 6 kwietnia 2011

o warsztatach sutaszowych..

... miałam napisać już dawno, ale jakoś umysł ciężarnej dziurawy jest :-)
no więc szukałam takich warsztatów na śląsku i nie było, aż tu nagle pewnego dnia wchodzę do mojego bloku i na tablicy gdzie ogłoszenia parafialne ze spółdzielni wisi plakat z naszego dzielnicowego MDK z "rozkładem jazdy" na marzec i co widzę? WARSZTATY SUTASZ! no to się zapisałam :-)
i dobrze zrobiłam bo było super! Warsztaty pogłębiły moją rosnącą miłość do tej techniki :-)
prowadziła je Kasia z ArtBizuu - bardzo miło i profesjonalnie :-)
dowiedziałam się co do tej pory robiłam źle i udało mi się wymodzić takie cudo:


które ostatecznie stało się breloczkiem do kluczy :-)
babeczką ze śląska bardzo polecam warsztaty u Kasi - prowadzi je nie tylko w naszym MDK - więcej info u niej na blogu - klik

wtorek, 5 kwietnia 2011

naszyjniki

trochę mało wiosenne te filce...ale jakiś taki nastrój miałam na coś prostego...





filcki są z dodatkiem drewnianych koralików
a żeby nie było, że tak całkiem smutno to takie kolorowe drewniaczki jeszcze zdłubałam ;-)