wtorek, 28 sierpnia 2012

Etui na laptopo

na zamówienie uszyte. Wnętrze lazurowe od kolor kompjutera, zewnętrze szary tweed.
Zdjęcia takie sobie, bo na szybkensa robione:





i juz

środa, 22 sierpnia 2012

wtorek, 21 sierpnia 2012

historia pewnej sukienki

piątkowa wycieczka z siostrą do sh zaowocowała kilkoma zakupami - m.in. sukienką Dorothy Perkins- nową, z metką w cenie 14 zł ;-D i taka byłam zaaferowana fasonem, kolorem i ceną i tym jak na mnie wygląda, że zupełnie nie zwróciłam uwagi, na nieco głupkowate rękawki ;-)



a ponieważ siostra kupiła rewelacyjną sukienkę w stylu retro, do lekkiego dopasowania, pod nożyce i igłę poszły i moje rękawki. Odpruła, całość i z falbanki uszyłam rękawy:




sukienka w sam raz nadała się na niedzielną rodzinną imprezkę

tu objadam się sushi - handmade by mój tata (najlepsze na świecie!)


z moim ulubionym szwagrem :-)


i siostrą w jej groszkowym cud zakupie (za 5 zł ;-) )



sobota, 18 sierpnia 2012

szorty

na dworze upał... od jutra ma być podobno ;-)
a przy poprzedniej "fali" upałow uszyłam Nadusi 2 pary krótkich spodenek:

jedne recyclingowe ze zbyt szerokiej koszulki (stąd dolna falbanka ;-) )


drugie szyte od podstaw z ażurowej dzianiny bawełnianej:


na modelce prezentują się tak:






"no dobra! koniec tych zdjęć!"




poniedziałek, 13 sierpnia 2012

kolorowy pasiak

Moja siostra w tym roku na urodziny dostała od męża czytnik ebook'ów Kindle. Bardzo mi szwagier w ten sposób ułatwił sprawę prezentu dla siostry, no bo jak się ma taki sprzęcior to trzeba go w coś ubrać, no nie?
No więc uszyłam Kindelkowi ubranko :-)




a żeby nie było, że tak całkowicie pasożytuje na pomysłach szwagra ;-) to zrobiłam jeszcze pamiętnik - tak, tak zrobiłam, od podstaw - no dobrze - papieru sama nie zrobiłam, i materiału nie utkałam, ale resztę zrobiłam, w oparciu o tutka znalezionego na  Pinterest'ie ;-)
Moja siostra prowadzi pamiętnik od 1994 r. (ja też wtedy zaczęłam, ale tak 3 lata temu przestałam pisać i jakoś nie mogę wrócić), a ona zapisała już z 5 miliardów zeszytów, więc pewnie i ten kiedyś się przyda ;-)





i już..

***
o dzizas... ostatni post opublikowałam 14 lipca! no pięknie, ale , żeby nie było, nie opierniczałam się aż tak bardzo jakby się mogło wydawać ;-)