środa, 27 lutego 2013

ta zima kiedyś musi minąć...

tak myślę sobie... a gdy już minie takie oto ciuszki Naduśki będą bardzo przydatne na spacery:
czerwone sztruksowe rurki oraz kamizelka zrecyclingowana z niezbyt mądrego zakupu w sh ;-)








a oto i nieszczęsny zakup przed przeróbką, jak widać rękawy jakieś takie wątłe i zwiędłe..



piątek, 15 lutego 2013

z prądem

... coraz popularniejszej fotobiżuterii i ja popłynęłam i zrobiłam trochę dla siebie i siostry

moje:

wisiorek z napisem: i love you to the moon and back (książeczką "Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham" powiedziałam mojemu (wtedy jeszcze nie) mężowi po raz pierwszy, że go Koo.. i tak już to "jak stąd do księżyca" zostało i mamy to nawet na obrączkach wygrawerowane)


łasuchom nie trzeba tego tłumaczyć ;-P


i kolczyki z "Pupusiem" Puchatkiem i jego "lalą" budzą zachwyt Nadii


i jeszcze bransoletka nie na temat ;-)



siostry:




i już..




wtorek, 12 lutego 2013

Etui na...

Kodeks Postępowania Administracyjnego o_O (czyli całkiem opasłe tomisko)
a w zasadzie dwa - dla pary!










i tyle..

środa, 6 lutego 2013

bransoletka recyclingowa

a no taka z suwaka ;-)
pomysł zakiełkował przy przeróbce bluzy z pandą , ale dopiero w zeszłym tygodniu wszedł w życie ;-)

co potrzeba? zamek błyskawiczny, kilka ćwieków i zapięcie. kilka minut i jest :-)
ostatnio moja ulubiona






piątek, 1 lutego 2013

"Pimi"

tak Nadusia nazywa pingwina. I właśnie "Pimim" była na żłobkowym balu przebierańców.


Pomysł na kostium oraz sposób uszycia znalazłam na blogu Make it and Love it


Strój powstał z dużej czarnej bluzy dresowej i białej welurowej, stopy z filcu ;-)








Pufa też jest handmade by Kitek ;-)