środa, 25 lutego 2015

Mini dresówka

czyli rzecz o sukience Nadii.
Tak jak pisałam w poprzednim poście o dresówkach, jedna dostała się i Nadii (a dwie, dla pewnej małej panienki się szyją). Materiał jest genialny..i gdyby tylko był w innym kolorze to powstała by wersja dla "mamci"...no bo chyba trochę jednak za bardzo różowa bym była..
anyway... dość słów, oto sukienka i moja mała Dusieńka :-P








i to już!


niedziela, 8 lutego 2015

dresówek produkcja masowa

Wszystkie mają dresówki, mam i ja! ;-) A w zasadzie to jedną, za to wściekle czerwoną :-)
Uszyta jeszcze przed Świętami. Bardzo szybko stała się moją ulubioną sukienką :-)
Materiał mógłby być nieco grubszy niż zwykły jersey, ale kolor tak mnie urzekł, że nie mogłam się oprzeć :-)
Grubszy materiał mam wytestowany na Duśkowej sukience, ale o niej innym razem ;-)

(Wybaczcie kolorki na zdjęciach, ale były robione w grudniowy wieczór)




Gdy już prototyp opracowałam, zabrałam się za masowa produkcję dla koleżanki. :-) Uszyłam znowu czerwoną, musztardową i grafitową :-)




i już :-)




czwartek, 5 lutego 2015

jakoś tak banalnie...

Wiedziałam, że ten dzień nadejdzie...ale może miałam nadzieję, że jeszcze nie w tym roku...
cóż.. trudno! Moja córka zażyczyła sobie strój wróżki na bal przebierańców! WHY oh why?!
Myślałam, że może w tematach około-księżniczkowych skończy się na jakiejś syrence, albo coś...ale nie.. musiała być wróżka... i to nie byle jaka...księżniczka wróżek... ech..
Trudno... matka, nie czując wyzwania, uszyła różową kiecuchę
i tego, ten..... poszłam na łatwiznę...bo diadem, różdżkę i skrzydełka kupiłam..






Po balu dowiedziałam się, że Nadia jedną z koleżanek zamieniła w żabę, ale na szczęście później zamieniła ją ponownie w Amelkę..także ufffffffffff...