wtorek, 23 czerwca 2009

**LOVE is in the air...**


mój wysłużony Pan Biszkopt zasłużył na towarzyszkę życia...

nie na długo co prawda bo Biszkoptowa powędrowała do mojej siostry....ale zawsze coś...

2 komentarze:

  1. a siostra bardzo dba o panią biszkopcicę i ta wygląda lepiej niż szaraczek mąż

    OdpowiedzUsuń
  2. ej no widziałam ostatnio...też się już trochę gwiazda zmechaciła! ;-P

    OdpowiedzUsuń