czwartek, 19 stycznia 2012

crumble truskawkowe

karmienie piersią niespełna 2 miesięcznego bąbla w szczycie sezonu truskawkowego ma swoje plusy...a w zasadzie jeden - je się dużo mniej truskawek (lub niektórzy wcale) niż zwykle więc resztę można zamrozić...
a potem gdy śnieg za oknem, wyjmuje się z zamrażarki pojemnik z czerrrrrrrrwonymi truskaweksami i robi się crumble truskawkowe :-D



Cremble może pięknie nie wygląda, ale jak smakuje.... mmmmmmmmmmmmmmmm....
mąż pomysł z crumblami skomentował: "a nie mogłabyś zrobić normalnego ciasta?", a potem gdy spałaszował pierwszą porcję (aż mu się uszy trzęsły) zapytał: "jest jeszcze?" a gdy skonczyła się cała forma zapytał: "ale mamy jeszcze zamrożone truskawki, żeby znowu zrobić crumble?"

przepisy są różne, ja to robię tak:


w formie ceramicznej układam owoce tak, żeby przykryły całe dno (może być więcej), 
obsypuje łyżką mąki ziemniaczanej (truskawki puszczają sporo soku), 
dwiema łyżkami mielonych migdałów (ale mogą być w płatkach lub słupkach), 
dwiema łyżkami cukru waniliowego i połową łyżeczki mielonego kardamonu. 


Potem robię kruszonkę: 6 łyżek mąki krupczatki (może być zwykła pszenna), 3 łyżki masła, 3 łyżki cukru. Ucieram palcami, żeby zrobiły się grudki i posypuje tym truskawki. 
Kruszonki w przypadku truskawek można zrobić więcej, bo truskawki puszczą dużo soku. Całośc wkładam do piekarnika na 180 st C, na 30 minut (lub aż kruszonka będzie złoto-brązowa)

a potem jemy na ciepło :-D
Na zimno się nie je - bo i tak nic nie zostaje ;-)



4 komentarze:

  1. uwielbiam crumble wszelkie za smak, zapach i prostotę wykonania :) Ostatnio robiłam z jabłkami, orzechami i cynamonem - tyle, że dałam podkład z ciasta kruchego (żeby trochę lepiej wyglądało - trzymało się "kupy", bo dla gości), więc prawie jak ciasto, ale jednak crumble. Goście pałaszowali tak, jak Twój mąż i po raz pierwszy (bo to goście o specyficznym zapatrywaniu na dania inne niż tutejsze) zdarzyło się, że pytali czy jest jeszcze :D. Teraz muszę wybrać się na poszukiwania truskawek (bywają świeże), bo czytam, patrze i mam ślinotok:D. Super inspiracja:). Buziolki dla Was dziewczynki i pozdrowienia dla męża:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Kitku biorę ten przepis...crumble na topie a ja jeszcze nie wypróbowałam:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Truskawek niedostatek, ale jabłka i orzechy... chyba się pokuszę :) Uwielbiam takie proste słodkości :)

    OdpowiedzUsuń