sobota, 6 kwietnia 2013

Mężowi pogrzebać w szafie..

..można. W jakim celu? Nowej bluzki dla siebie ;-)
 Chociaż ta polówka z szafy mojego męża nie pochodzi, bo mąż mój różu nie nosi. Polówkę dostałam od mojej siostry, żeby przetestować pewien pomysł na przeróbkę znaleziony na Cotton & Curls


Jak to się robi? Najpierw wygrzebuje się z szafy męża, partnera, narzeczonego, chłopaka, ojca, brata, kuzyna (niepotrzebne skreślić), najlepiej tak żeby nikt nie widział... lub można zapytać o zgodę.. ale tu efekt może być rożny ;-) może się to skończyć tym, że trzeba będzie odbyć wycieczkę do najbliższego sh.



Następnie odcinamy kołnierzyk


Wycinamy dekolt z przodu i tyłu, taki jaki nam najbardziej odpowiada, najlepiej użyć na wzór jakaś swoją koszulkę.


Następnie trzeba zwęzić rękawy i boki, tu też najlepiej użyć swojej koszulki na wzór, pamiętając o tym, że zależnie od rodzaju materiału polówka może być mniej elastyczna. Ja wolałam luźniejszy krój.


Zaznaczamy szpilkami i przeszywamy wzdłuż linii zaznaczenia. Nadmiar materiału odcinamy.


Wykańczamy dekolt: albo podwijamy materiał, albo obszywamy lamówką, ja wybrałam lamówkę, ale całą zawinęłam pod spód. 



Następnie przycinamy dół koszulki do odpowiadającej nam długości i kształtu. Ja zaokrągliłam nieco brzegi


Brzegi podwijamy i obszywamy, lub wykańczamy lamówką tak jak dekolt.


Guziki teraz będą znajdować sie na plecach, ale koszulka nie będzie rozpinana, więc można zapięcie zaszyć doszyć dodatkowe guziki (np. zmienić na inne w pasującym lub kontrastującym kolorze).


I gotowe!


Teraz cieszymy się nowym odzieniem dopóki mąż, partner, narzeczony, chłopak, ojciec, brat, kuzyn (niepotrzebne skreślić) się nie dowie ;-P




Prawda, że proste?


1 komentarz: