wtorek, 3 września 2013

Maxi dress

czyli coś czego w mojej szafie nie było... choćby z racji tego, że jestem kurduplem i długa sukienka raczej wzrostu nie dodaje ;-)
no ale dobra, uszyłam jest i miło się nosi :-)






no i już :-)

5 komentarzy:

  1. Piękna! i ślicznie wyglądasz!
    Ps. to ja też jestem kurduplem? myślałam, że taki wzrost to taki przeciętny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajna, lubię takie fasony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super kiecka, a robiłaś ją na podstawie jakiegoś wykroju?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na podstawie bluzki, a długość jakoś tak wyszła ;-)

      Usuń