sobota, 30 października 2010

Szarlotka

Agata narobiła mi smaka swoją szarlotką i poprostu musiałam ją wypróbować!






wyszła przepyszna!! :-D Złocista, z kruszonką i duuuuuuuuuuużą ilością jabłek :-D





MNIAM! Ok.. muszę już uciekać zjeść mój kawałek, który już na mnie tu łypie ;-)



Dziękuję wszystkim za przemiłe słowa pod poprzednim postem! :-*


6 komentarzy:

  1. A moja się właśnie skończyła i Małżon już łypie na mnie żebym robiła nową. Niestety rwa kulszowa mnie połamała i leżę unieruchomiona :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo ja też mam rwę od wczoraj, ale najgorzej jest jak siedzę, więc stać przy blacie w kuchni mogę ;-)
    Jak Twój Małżon umie zrobić pierogi to z szarlotką tym bardziej nie powinien mieć problemów :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. mmmmmmmmmm jak smakowicie wyglada.
    Ja własnie sobie skrobie jabłuszko wiec tak jakbym tez jadła szarlotke ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też dzisiaj króluje szarlotka. Dołączam się do gratulacji :) To wspaniała wiadomość! Rośnijcie zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnóstwo tu u Ciebie inspiracji!

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  6. WItam :)

    Właśnie zajrzałam na Twój blog i od razu zaatakowała mnie ta piękna, potęzna szarlotka. Wygląda imponująco, lubię takie mocno jabłkowe wypieki...

    Ciepłe pozdrowienia ślę!

    OdpowiedzUsuń