sobota, 12 lutego 2011

mój pierwszy sutasz i ujawniona "wielka" tajmenica

w sutaszu zakochałam się od pierwszego wejrzenia, ta technika nie dawała mi spać po nocy i musiałam spróbować swoich sił.. i tak metodą prób i błędów powstały moje pierwsze sutaszowe kolczyki.
Daleko im do ideału, ale i tak jestem dumna, że nie straciłam cierpliwości i poszło mi całkiem sprawnie.
Teraz tylko wierzyć, że trening czyni mistrza i może będzie coraz lepiej ;-)




a tak bajdełej to moje wstydliwe dziecko na ostatnim usg w końcu(!) postanowiło jednak pokazać co tam ma... będziemy mieć córeczkę :-D
chyba zacznę niedługo szyć sukieneczki ;-)
a oto jej słodka mordka:



14 komentarzy:

  1. Też kocham szutasz, ale oglądać. Za szycie się na pewno nie wezmę, bo nie mam cierpliwości :( Gratuluję córeczki, ale będziesz miała frajdę podczas przygotowań... te wszystkie sukieneczki, falbaneczki, kokardki :D
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie Ci ten sutasz wyszedl.A coreczki gratuluje z calego serca:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje maleństwa:) Szczęściara ma kreatywną mamusię, która uszyje jej same prześliczne ubranka! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również gratuluję córeczki :)
    A kolczyki jak na pierwszy raz bardzo fajnie Ci wyszły.

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Największe szczęście mieć córeczkę, doświadczam tego na co dzień od ponad czterech lat :-) Gratuluję! Cudna buzia!
    Kolczyki świetne! Super, że zakochałaś się w sutaszu! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczynki już takie są lekko wstydliwe;) Nasza córcia tez ujawniła się dopiero na ostatnim usg:) Śliczne kolczyki!

    OdpowiedzUsuń
  7. oj - gratuluję córeczki! :) a debiut bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję córeczki :)
    kolczyki bardzo ładne :)
    ja na razie tylko oglądam bo ta technika to dla mnie "czarna magia" :(
    a czy mogłabym prosić o jakieś namiary na kurs albo jakieś wskazówki jak zrobić takie kolczyki? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kolczyki świetne.ja też powoli przymierzam się do sutaszu:) więc z radością podziwiam Twoje dzieło.i Córeczki gratuluję bardzo mocno.Córeczki są świetne:) moja ma 3 miesiące:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kituś - bardzo mnie wzruszyło zdjęcie Waszego maluszka - cudność:). Sutasz mi się podoba, ale przy zdjęciu USG się kryje, bo nie mogę od tego drugiego oderwać oka :). Ściskam Cię i gratuluję Wam całością mego serca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje! Faktycznie tam widać główkę, choć gdybyś mi nie powiedziała to bym się jej nie doszukała. Moja znajoma w ciąży nic nie uszyła bo ciągle chodziła zmęczona i osłabiona. Mam nadzieję, że Ciebie ta słabość nie dopadnie. Pozdrawiam
    Banty

    OdpowiedzUsuń
  12. No i super! ja też próbuje:D zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. A moja Panna ujawniła się od razu ;-)
    Gratulacje - choć już wiem, że Ślicznotka już na świecie!
    A sutaszowej próby zazdroszczę bo ja się zabrać nie mogę...

    OdpowiedzUsuń