wtorek, 26 kwietnia 2011

poświątecznie

Święta jak na brzuchatego leniwca przystało spędziłam na kanapie u rodziców :-)
a żeby nie było, że tak całkowicie nic nie robię to sobie sutaszowałam kolczyki







6 komentarzy:

  1. sliczne te pomarańczowo-zielone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne obie pary ,takie wiosenne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piekne!!!!!Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, sutasz! podziwiam.. za łączenie kolorów, koralików i że to jest potem takie piekne!! Pozdrowienia dla Ciebie i malutkiej córci:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne!!! Mnie w głowie ostatnio tylko sutasz!
    Ale sama nie mam odwagi się za niego zabrać...

    OdpowiedzUsuń