poniedziałek, 21 listopada 2011

proszę Państwa oto miś...

...chociaż może na takiego nie wygląda...


czyli mój koślawy nieco filcowo-stworowy debiucik

a tu Nadia ze swoim misiem - prezent od cioci Agiiii ;-)


a jeśli już jesteśmy w temacie tej Pani to Nadusia w sobotę stwierdziła, że siedzenie w łóżeczku to za mało:



4 komentarze:

  1. Śliczny miś i śliczna dziewczynka, właśnie dziś napisałam opowiadanie ,bajkę trudno powiedzieć, której bohaterka na ma imię Nadia, napisałam ją na 6 grudnia, więc serdecznie zapraszam wtedy do mnie. Po za tym gdyby kiedyś Bóg pozwolił mi zostać mama i urodziłabym córeczkę właśnie tak bym ją nazwała..... Pozdrawiam Was serdecznie....

    OdpowiedzUsuń
  2. Misio śliczny- a gdzie tam zaraz koślawy- chciałabyś:D
    A Nadia, no cóż tu wiele mówić, Słooodziaaaak:D

    OdpowiedzUsuń
  3. super!!! dzielna dziewczynka!!!

    a miś...jak nie wygląda, skoro wygląda?;-)

    OdpowiedzUsuń