wtorek, 21 sierpnia 2012

historia pewnej sukienki

piątkowa wycieczka z siostrą do sh zaowocowała kilkoma zakupami - m.in. sukienką Dorothy Perkins- nową, z metką w cenie 14 zł ;-D i taka byłam zaaferowana fasonem, kolorem i ceną i tym jak na mnie wygląda, że zupełnie nie zwróciłam uwagi, na nieco głupkowate rękawki ;-)



a ponieważ siostra kupiła rewelacyjną sukienkę w stylu retro, do lekkiego dopasowania, pod nożyce i igłę poszły i moje rękawki. Odpruła, całość i z falbanki uszyłam rękawy:




sukienka w sam raz nadała się na niedzielną rodzinną imprezkę

tu objadam się sushi - handmade by mój tata (najlepsze na świecie!)


z moim ulubionym szwagrem :-)


i siostrą w jej groszkowym cud zakupie (za 5 zł ;-) )



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz