sobota, 26 kwietnia 2014

keep calm?!

[Uwaga! post może się niektórym wydać obraźliwy, ale takim nie jest ;-)  ]

no właśnie, wszyscy tylko keep calm i coś tam, albo coś tam coś tam..
a ja właśnie nie będę spokojna, spokoju brakuje mi już kilka miesięcy, ale widać i tak da się funkcjonować ;-)

i w tym klimacie powstała nowa koszulka, trochę podprądowa ;-)
I won't keep calm, fuck off!


A tu kilka fotek z procesu produkcyjnego:
znowu wykorzystałam koszulkę XXL


którą podocinałam, zwęziłam boki, oraz ramiona, wszyłam na nowo rękawy




pierwsza przymiarka


Napis powstał przy użyciu czarnej farby do tkanin




i to już! ;-)


3 komentarze:

  1. u mnie też ostatnio bardzo mało spokoju a więc solidaryzuje się z Tobą

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszło super. Chyba sama skuszę się na przerobienie koszulki Twoim sposobem :)

    OdpowiedzUsuń