sobota, 10 stycznia 2015

Sowy

Sowy...temat dość oklepany.. ale.. pamiętacie tą czapkę Nadusi?
Spodobała się na tyle, że zrobiłam ich kilka dla krewnych i znajomych dzieciaczków, ale jakoś zdjęcia tu nie trafiły, więc teraz będzie jeden zbiorczy post... HUUU HUUU :-p

Sowa dla mojej siostrzenicy - Zuzi - na jej pierwszą jesień:


Sowa Juleczki:


Sowa Mateusza:



Nowa sowa Nadii (grubsza i z polarową podszewką):





i to już HUU HUUU ;-)

1 komentarz: