poniedziałek, 22 listopada 2010

tuniczka

dawno ciuchów nie było, a ponieważ mój brzuch zaczyna coraz bardziej przypominać arbuza - uszyłam tuniczkę, wygodną i "pojemną" ;-)


Przód:


tył:


i trochę detali:




to chyba mój najbardziej udany ciuch do tej pory, a przynajmniej mi się najbardziej podoba.
jest mixem sukienki i tuniki z Burdy "Szycie krok po kroku" 1/2010
w planach mam jeszcze kilka ciuszków, ale póki co z czasem kiepsko...

5 komentarzy:

  1. Tuniczka bombowe (widać ,że pojemna ;)) )i do tego ten piękny "kfiatek"

    OdpowiedzUsuń
  2. No brawo, świetna! Pięknie w niej wyglądasz :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna i elegancka :)

    ps: Ja już jestem na etapie dojrzałej dyni :P

    OdpowiedzUsuń